Rozmowa z Dorotą Kokłowską, Sekretarzem Gminy Będzino.

– Została Pani Sekretarzem Gminy Będzino z dniem 20 marca. To z pewnością duże wyzwanie i odpowiedzialność. Jaki według Pani powinien być urząd?

-Na pewno przyjazny mieszkańcom, otwarty na ich potrzeby. Ale też powinien być miejscem, gdzie pracuje się z przyjemnością. Planuję pewne zmiany, oczywiście wszystko to małymi krokami. Chciałabym usprawnić pracę, zmienić podejście do pewnych rozwiązań.

-Zatem dobry urzędnik według Pani to osoba…

-pracująca z przekonaniem, świadoma tego, że od jej zaangażowania często zależą ważne dla naszych mieszkańców sprawy. Żyjemy w czasach, gdy wciąż musimy się wszyscy doskonalić, dokształcać, zmian w przepisach także nie brakuje. To dla pracowników kolejne wyzwanie. Warto również zadbać o atmosferę koleżeństwa i wsparcia w pracy. Wszak jesteśmy stosunkowo małym urzędem.

-Jest Pani związana z Urzędem Gminy od ponad 30 lat, pełniąc ostatnio funkcję Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Na tym stanowisku pozostaje Pani nadal, będąc Sekretarzem w wymiarze pół etatu. To dobre rozwiązanie logistyczne, organizacyjne?

– Uważam że tak. Stanowisko Sekretarza oznacza nienormowany czas pracy, zatem można przy dobrym planowaniu pogodzić dwie funkcje. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, że czeka mnie sporo pracy i wyzwań, ponieważ Urząd Gminy pozostawał bez sekretarza od sierpnia ub. roku. Mam nadzieję, że sprostam obowiązkom.